Okulary Ray-Ban Wayfarer to kultowy produkt, wokół którego narosło mnóstwo różnych mitów. Część z nich nie ma nic wspólnego z prawdą, więc postanowiłam się z nimi rozprawić. Z tego artykułu dowiecie się, które z podawanych informacji są faktami, a które zostały wymyślone. Zapraszam!
- Ray-Ban Wayfarer zawdzięcza swoją popularność hipsterom. Nic bardziej mylnego! W rzeczywistości moda na ich noszenie została wylansowana w latach 50. i 60. XX w. Trend zaczął się rozpowszechniać zaraz po premierze filmu „Buntownik bez powodu”, w którym główną rolę grał James Dean, noszący ten właśnie model okularów przeciwsłonecznych marki Ray-Ban. To właśnie wtedy Wayfarer’y stały się symbolem młodzieńczego buntu i sprzeciwu wobec ogólnoprzyjętych zasad oraz panujących stereotypów.
- Design Ray-Ban Wayfarer jest ponadczasowy. Owszem większości osób fason okularów będzie pasował, ale projektanci tworząc je nie mieli właśnie tego na uwadze. Skupili się na tym, by zapewnić oczom jak najlepszą ochronę przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych, a taki efekt zapewniają właśnie sporej wielkości kwadratowe soczewki. Stąd też uzyskały one właśnie taką postać.
- Okulary Ray-Ban są bardzo drogie i pochodzą z wysokiej półki cenowej. Może się tak wydawać nam – Polakom, bo po przeliczeniu 100-150 dolarów czy euro na polskie złote, ich cena osiąga dość wysoki pułap, ale tak naprawdę to jest dość przystępna, zważywszy na bardzo dobrą jakość produktu. Wspomnieć trzeba również, że ceny okularów z kolekcji światowej sławy domów mody np. Armani czy Gucci zaczynają się od 200, 300 a nawet 400 dolarów/euro za parę.
- Ray-Ban to amerykańska marka. Owszem kiedyś należała do amerykańskiego przedsiębiorstwa Bauch&Lomb, ale w 1999 r. została sprzedana włoskiej firmie Luxottica Group, więc aktualnie jej produkty są wyrobami włoskimi.